Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pled. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pled. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 września 2013

pled gotowy (i co dalej...?)...

Pled skończony. Przez chwilę spanikowałam, gdy dotarło do mnie, że trzeba odciąć nitkę! Matko, chyba jestem uzależniona... Muszę koniecznie zadać sobie nowe zadanie na długie jesienne wieczory. Myślę, że pewnie będzie to jakiś komin, szal... duży i miękki, żeby dzielnie z nadchodzącą zimą się mierzyć. No, już dzisiaj to czułam jej oddech na plecach! Iiiiidzie....! :/
Będę się tym szalem owijać od stóp po kokardę (jak to mówi jedna z moich ulubionych przyjaciółek). Bo nie lubię..., nie lubię zimna, więc dzianiny wszelkiego rodzaju ratują mnie i bardzo je lubię. :)
W domu na kanapie również. Pod ręką musi być coś do owijania.

Pled wyszedł mi duży ok 120 x 160cm.









Grafika "Dziewczyna na huśtawce" - autorka Lawendowa Panna. Jest taka eteryczna.... piękna.
Poduszka dwustronna i kapciuchy w sam raz na moje marznące stopy - autorka Agnieszka Niebieska. Zachwycające dzieła!
Dzięki takim pracom, rękodziełom cudownym nasze domy stają się niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju i dalekie od stereotypów i powtarzalności. Tworzą klimat nasz własny, niesztampowy, ciekawy i nieschematyczny. Dzięki temu tworzymy wokół siebie niepowtarzalny świat. Nasz świat! :)
Jeszcze raz wielkie podziękowania dziewczyny! :**
Odpowiadam na zapytania: Lampy pochodzą ze sklepu  Sharda Home.
Pozdrawiam wszystkich!


piątek, 13 września 2013

robi się pled...


Bałaganię czasem. Ale twórczo. Tu coś zacznę, tam rozgrzebię. Nie mam tendencji do rozpoczęcia i konsekwentnego zakończenia bez tzw "skoku w bok". Robię po kilka rzeczy naraz.
Tak jak z czytaniem książek. Czytam kilka jednocześnie. I zwykle bardzo różniące się od siebie. Dzięki temu zawsze trafnie wybiorę taką, która idealnie wpasuje się w mój nastrój i potrzebę chwili.

Mam zaczęty szydełkowy pled, poduszkę i szal. Szala pewnie nie skończę. Zbyt długo go robię i przestaje mi się podobać.
Więc porzucę..., zapomnę na trochę..., potem odnajdę, spruję i zacznę coś nowego.
Ale pled dziergam konsekwentnie. Lubię w pracach szydełkowych/drucianych moment zmieniania koloru.  Tworzy się nowy kolorystyczny obraz. Każdy więc rządek jest w innym kolorze. A w międzyczasie (podobno nie ma międzyczasu, ale lubię to słowo bardzo!) zeszycik na szkice. Bo może jakiś pomysł na nową biżuterię się przypałęta, i trzeba będzie ślad po nim zostawić. To taka porządniejsza wersja ten zeszyt, bo zwykle mnóstwo nieprofesjonalnych kartek i karteluszek fruwa wokół.
I czarna herbata z liściem mięty. I ciastko też (prześladowca mój ulubiony!) pojawia się niestety. ;)

















*

Znalazłam w sieci bardzo czytelny fotograficzny tutorial jak zrobić granny crochet czyli babcine kwadraty. Zobaczcie! Może przyda się którejś z Was. Wszak idzie jesień. Mam nadzieję, że to będzie bardzo twórczy czas!


Zamieszczałam kiedyś filmik, jak robić babcine kwadraty, jest tutaj. Facet robi! (więc każda kobieta podoła).

Inspirującego i twórczego weekendu Wam życzę!

środa, 13 lutego 2013

pled na szydełku...

Skończyłam go! To pierwszy pled który zrobiłam. Było z nim trochę zabawy, bo po złączeniu sześcianów na brzegach powstały wcięcia w postaci trapezów, które trzeba było wypełnić, aby powstał pled w kształcie prostokąta. A po tym wypełnieniu doszedł jeszcze otok naokoło: szary, czerwony i znów szary.
I pled gotowy.
Podoba mi się! :)




U nas dzisiaj totalnie zasypało...




 Mówiłam Wam, że mam w domu własny domowy pług śnieżny...?? ;)


 Wszystkiego dobrego! ♥


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...