Przeniosłam się z piętra na parter.
Stąd widzę oprócz nieba całkiem spory kawałek ogrodu.
Mam dwa okna! Na wschód - słońce na powitanie i na południe - dogrzewanie całodniowe.
Ściany z szarości pomalowałam na prawie biały - wg producenta na "ziarno sezamu" ale dla mnie to prawie biały. Najważniejsze że siny nie jest i ma taki ciepławy odcień.
Stary stół zszedł ze mną na dół. Wycięto mu ozdobne kute zawijasy (mąż), pomalowano na czarno (syn). Blat dostał nowy olej (ja) i ...wciąż go uwielbiam.
Powoli urządzam się w nowej przestrzeni i już jest mi tu bardzo dobrze. Butle do lutowania nie przeszkadzają mi pod stołem, mam gdzie odłożyć wiertarkę.
Na parapecie goszczą się kaktusy.
Twórczo - wciąż bliski mi styl boho. Radosny i z kolorem ale surowy i bez przesładzania.
Biżuteria uniwersalna, bez nadęcia, z widocznymi śladami ręki ludzkiej.
Mam dla Was promocję - 15% rabatu do końca maja.
Rabat obowiązuje od teraz na wszystkie prace dostępne w moim sklepie czyli
TUTAJ.