piątek, 28 września 2012

wciąż nie wyszłam z lata...

Wciąż nie wyszłam z lata... Zasiedziałam się w nim jak nigdy...
Jakieś obrazy zmieniają się wokół mnie, zieleń wkoło żółknie albo oblewa się purpurą.
Ja bezmyślnie wyrywam każdego ranka kartkę z kalendarza. Uwielbiam kalendarze
z wyrywanymi kartkami... takie duże z osobną kartką na każdy dzień...
Kiedyś taki właśnie kalendarz od kogoś dostałam i każdego roku muszę takiego dużego wyrywańca mieć...
Już jesienią myślę o nowym....
Ale teraz moje jestestwo wciąż tkwi w lecie. Czy to źle...?
Właściwie wcale nie chce mi się tego zmieniać. 
Taka jestem tej jesieni opóźniona... ;)
Ale żebyście nie sądzili, że leżę i o minionych pięknych wakacjach myślę...
Oooo! może to właśnie dlatego, że takie wrześniowe były mój czas spowolnił...??
Polecam Wam więc taki termin na urlop w przyszłym roku. Jeśli tylko przyjdzie Wam do głowy,
aby sobie lato zatrzymać na jesień. Wypoczynek we wrześniu będzie idealny!
No więc kontynuując: nie leżę. Cały tydzień kroję blachę, lutuję, wiercę i kamienie nawlekam.
M. ładuje mi wciąż palnik gazem, szuka nowych wierteł (jakieś takie słabe teraz robią 
albo ze zbyt dużym impetem w wiercenie się angażuję), i  nawet czasu nie miałam do szkoły pójść
ubezpieczenie dziecka zapłacić. Ech...! A to już trzeba chyba...
Ale przyznam się Wam... Pasuje mi ten stan ducha. Jestem jak swojej bańce zamknięta....

A tak zatrzymuję lato... :)



*



*



*
No to zacznijmy już weekend!
Bardzo udanego Wam życzę... :)


Dominika

82 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Nikuśko! Fajnie, że Ci się podobają! ;)

      Usuń
  2. Dominiko - mam, mam moje bursztynowa bransoletke :)) JEST REWELACYJNA!!! Przybiegłam z pracy, załozyłam i pobiegłam do lekarza. W przychodni non stop ja ogladałam - pewnie pacjentki pomysłały, że jakas swirnieta jestem :)) Co tu powiedzieć? Jest sliczna!!! dziękuję Ci. To juz trzecia bransoletka od Ciebie i juz sie szykuje na nastepne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko, BARDZO się cieszę!!! :))
      Zawsze towarzyszy mi uczucie pewnego niepokoju... Wyobrażam sobie jak odbiorczyni mojej biżuterii otwiera przesyłkę, pudełko, woreczek, przymierza... Każda z nas ma inne preferencje, co innego lubi. Niektóre z nas lubią jak bransoletka opada luźno na nadgarstku, inne nie. Niektóre lubią brzęczące z dużą ilością zawieszek, wisioreczków inne wolą minimalistyczne... Biżuterię trzeba ubrać, poczuć, ponosić, oswoić. Dlatego cieszę się bardzo ze zwrotnych kilku słów od przyszłej "nosicielki" ;)
      Dziękuję, kochana! Mam z mojej pracy wielka frajdę mając takie Klientki jak Ty! Buziaki ślę! ;)
      dominika

      Usuń
  3. Lato trzymaj mocno i nie wypuszczaj, na jesień jeszcze przyjdzie czas:)
    Dominiko bransoletka z pierwszej fotki z fluorytem skradła moje serce! Piękna, delikatna, pastelowa!:) Inne również, ale ta wiesz, na widok tej to aż szczęka na biurku wylądowała;)

    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulinko zbieraj szczękę, bo dziś dentysta w cenie i przyjemniej w knajpie kawę wypić, niż w jego fotelu wylądować! ;) Wprawdzie to naszyjnik ale też się cieszę z Twojego zachwytu! ;)))

      Usuń
  4. Bransoletka z bursztynem jest fantastyczna!!!!!!!!!!!!! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bursztyny mają w sobie tyle ciepła, że świetnie sprawdzają się jesienią i dobrze się kojarzą, bo z plażą i latem... :)
      Również Cię pozdrawiam Kurko! :)

      Usuń
  5. Jestem za trzymaniem lata...a jeśli jesień to tylko złota;))
    Bransoletki wspaniałe;) te turkusowe obłędne;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko, ja z całym szacunkiem do jesieni i jego wielbicielek... wybieram lato!!!!
      Gołe stopy, opalona skóra, niewiele ciuszków na sobie, grzejące słońce, długi dzień i ludzie, którzy nie spieszą się do domów z powodu zmrożonych końcówek... Chcę do lata...!
      pozdrawiam również! :)

      Usuń
  6. Dominiko - chyba nastepna bedzie taka fioletowa :) I ta cieniutka musztardowa - :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze kochana, spełnię każde Twe życzenie! ;))

      Usuń
  7. Pięknie! Proszę o przedłużenie lata do... czerwca następnego roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ew, obiecuję że z mojej strony zrobię wszystko, ale efektów zagwarantować nie mogę, więc mnie nie rozliczaj! hehehehe :)

      Usuń
    2. O efekty się nie martwię - znając Twoje prace można uznać, że następne na 100% będą piękne, jeśli nie piękniejsze :)

      Usuń
  8. Fluoryty, turkusy ... rzeczywiście się letnio zapomnieć można ...
    Ja jakoś też chyba w letnich klimatach tkwię, ciągle z gołymi stopami paradując, choć ranki już mocno chłodne ... ;)
    Jakoś tak ciężko w klimaty jesienne mi się w tym roku wchodzi ...
    Uściski serdeczne Dominiko przesyłam :***
    Ps. wreszcie zrobiłam orła ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo! To się cieszę! Pochwal się koniecznie!
      Jakoś przetrwamy do wiosny Oluś, w tych naszych koszulkach z orłami! hihihi
      Ściskam baaardzo!♥

      Usuń
  9. Moja faworytka - cieniutka, turkusowa bransoletka. Ale z rudą (z metalową zawieszką) wyglądają nieziemsko, a właściwie ziemsko - tchną naturalnym pięknem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię nosić te cieniutkie... tak bez ściągania i zakładania. Nie przeszkadzają a zawsze coś na nadgarstku...
      Pozdrawiam, Dominiko! :)

      Usuń
  10. Cały wysyp klimatyczny, na surowo, tak jak lubię najbardziej :) :)
    Nie wychodź z "bańki", mega pozytywna jest :) A wiertła faktycznie jakieś liche robią :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, postaram się zostać w niej jak najdłużej, jeśli rzeczywistość wokół mi na to pozwoli! :) (Polecę tylko do szkoły ubezpieczenie zapłacić! ;) )
      Lecę do Ciebie sutaszki podziwiać!
      Ty to wszechstronna kobieta jesteś! :)

      Usuń
  11. Świetne rzeczy robisz :) Bursztynowa bransoletka-cudna :) Pozdrawiam D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Dagmaro, rozpływam się w radości i trochę rumienię! :)

      Usuń
  12. Ja tez tkwie jeszcze w lecie....ale czas bedzie sie przestawic...
    Znow cudna turkusowa bransoleteczke widze:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś, siedźmy w tym lecie ile wlezie! Aż nas stąd siłą nie wyrzucą, a co...??? ;)

      Usuń
  13. No i wspaniale, trzymaj się go ile wlezie i nie puszczaj do grudnia:)Jak Ci tylko dobrze to niech trwa!
    Dla mnie jesień przychodzi sobie z zaduszkami, więc do tej pory jestem sobie letnia:)
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby nam tylko aura dopisała, to nam się uda i Tobie na rowerku będzie przyjemniej pomykać!
      Zawsze to gdy ciepło na boki porozglądać się można albo zatrzymać na chwilę... :)

      Usuń
  14. Kalendarze do zrywania są the best, u mnie zawsze taki musi być i każdego dnia z niecierpliwością czekam na zerwanie karteczki i przeczytanie informacji po drugiej stronie;) ach najchętniej lato zatrzymałabym na cały rok:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam ten kalendarz i jak sobie pomyślę, że nowy rok miałabym bez niego zacząć to chyba harmonia moich dni uległaby zaburzeniu! ;)

      Usuń
  15. Piękna jest ta Twoja biżuteria i rzeczywiście czuć lato w Twoich pracach .
    Dojrzewaj sobie powoli do jesieni tym bardziej , że jesień lubi się dłużyc :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już wyjdę w końcu z tego lata, Kasiu to będę tak powoli gramolić się do zimy, że cudna wiosna znów nastanie i znowu krokusy i hiacynty na blogach zakwitną!! Hurra, ale fajnie! ;)
      pozdrowionka ślę!

      Usuń
  16. normalnie czuć od Ciebie takim pozytywnym mysleniem :D ja za to na myśl o jesieni/zimie już ubieram skarpetki do spania :D normalnie domownicy się ze mnie śmieją, ale co tam! nie cierpię zimnicy ;) a kusisz tymi biżutkami! :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakie one śliczne. Cuda tworzysz.

    OdpowiedzUsuń
  18. Kasiu, skarpetki do spania to moja stała część nocnej garderoby zimą i nikt w domu się już nie dziwi! No takie zmarzluchy z nas, które zimy nie lubią i już! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mmm pięknie zatrzymujesz to lato... cudne bransoletki... :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się jak mogę z tym latem! Z bransoletkami też! hihihi :)

      Usuń
  20. cudności kochana !!!!!!!!!1 uwielbiam robione przez Ciebie drobiazgi, wpasowuję się idealnie w mój styl !!!!!! chciałabym mieć wszystkie...;-))
    pozdrawiam, ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu ale zachłanna jesteś! ;))) Umiaru trochę, umiaru! :)

      Usuń
  21. Bursztyn jest taki ciepły, lubię..

    OdpowiedzUsuń
  22. Patrząc na Twoją delikatną biżuterię ,nigdy by mi do głowy nie przyszło ,że traktujesz je jakimiś wiertłami czy pilnikiem. Wszystko mi się podoba ale tym razem wybrałabym bursztyny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, Maszko. Bez szlifierki, palnika czy wiertarki ani rusz. I wiesz, że szlifierka bardziej mnie cieszy w urodzinowym prezencie niż jakieś fatałaszki i inne kwiatki! Takie to moje skarby są. No i kilka szydełek, kiedy w podróż mojego sprzętu zabrać nie mogę...
      Bursztyny cudne, ciepłe i jak piórko lekkie... :)

      Usuń
  23. Osz mordkę-mój umiłowanu bursztyn
    Chmmm tak tylko z ciekawości i wogóle nic a nic tylko popatrzeć chcialam, ale -to gdzie można nabyć ta bransoletkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haneczko, bursztynowa bransoletka już do "nosicielki" swojej pojechała i już nosi się ku mojej radości i jej również, mam nadzieję! :)

      Usuń
    2. No to szykuj sie na duplikat
      Kotek wyslalam Ci maila z zapytanem
      odpisz mi prosze

      Usuń
  24. Kocham turkusy, dlatego ta Twoja biżuteria podoba mi się najbardziej. Co więcej: niektórzy potrafią mieć piękny kamyk w ręku, a go spieprzyć całą oprawą. Ty tego nie robisz. Twoje turkusy są zawsze trochę dzikie, hippie, boho i wiesz, co? To jest właśnie turkusowy styl, imho! Dzięki nim może jesień nie musi być taka zła? Byleby nie było zimno, byleby można było podwinąć rękawy, bo wtedy widać te piękności na nadgarstkach.

    Lawenda w butelce "aqua glass" - cuuuudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Funitko! Gdy się robi co się lubi i nie sili się przy tym na stworzenie DZIEŁA, to wychodzi. Robię biżuterię którą lubię. Niewyszukaną i niewymuskaną, spontaniczną i trochę surową, taką jaką sama noszę choć jednak minimalistką trochę jestem a przy tym jednak "szewc bez butów chodzi". :)
      Cieszę się, że Ci się podoba, to bardzo przyjemne uczucie czytać takie słowa jak Twoje, wieeeeesz....??? ;))

      Usuń
    2. Ciiicho, wieeeem ;D
      Właśnie tego słowa szukałam: surowe. Jak najbardziej surowe w sensie szlachetnie proste. Nie tylko turkusy tak zyskują u Ciebie. Jak patrzę na te chropowate bryłki bursztynu, to ckni mi się do morza, piasku wszędzie, choćby nawet wiało :)
      Uwielbiam to, że nie ma w Twojej biżuterii zawijasków debilasków w stylu późnego rokokoko ;D Takich słitaśnych ozdobników.
      I lubię, gdy się nie przesadza z oksydą, gdy zamiast srebra robi się jakiś szaro-czarny metal...
      Ty chyba jakoś czujesz te kamienie i to, że można z nich tyle wydobyć, nie popadając w barok! ;))))

      Usuń
  25. Witaj!
    Trwaj w tym stanie jak najdłużej, zatrzymuj lato i nie pozwól nikomu przebić tej bańki :-) Ja lubię wrześniowe lato, ale już niestety się skończyło i dopada mnie jesienna depresja i nie mam ochoty na nic, buuu :-(

    Dziękuję za piękny naszyjnik. Piękny!!! Niedługo może uda mi się sklecić nowy wpis i oczywiście nie zapomnę o Twoich zdolnych dłoniach. Zawieszka precyzyjna, oryginalna.
    Pozdrawiam weekendowo
    Monika

    ps/dziękuję, że umieściłaś u siebie zdjęcia golfiaka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monisiu, nie dawaj się jesiennej depresji, absolutnie! Mnie też nadchodząca zima nie nastraja optymistycznie, bo jej zwyczajnie nie lubię. A krótki dzień, mało światła są dla mnie chyba najtrudniejsze do zaakceptowania. Ale musimy dać sobie z tym radę! ;))
      A naszyjnik niech Ci sprawia radość i o lecie przypomina... :)
      uściski!

      Usuń
  26. A mnie te kolory się kojarzą z jesienią, wrzosy, lawenda... przygaszony niebieski :))

    Świetny pomysł z kalendarzem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Letnie czy jesienne niech będzie KOLOR! I niech działa na nas energetyzująco i pozytywnie! :)

      Usuń
  27. Pięknie, kolorowo i tak optymistycznie:))))))

    OdpowiedzUsuń
  28. Wiem,że się powtarzam ale no nie mogę tego nie napisać!! PIĘKNE RZECZY TWORZYSZ!!!Bardzo,bardzo :))

    OdpowiedzUsuń
  29. Piekny jest ten pierwszy, jeszcze takie świeże kolory

    OdpowiedzUsuń
  30. ojej przepiekne! te Twoje lato zamkniete w bransoletkach :))), podziwiam napatrzeć się nie mogę ,zdolne rece :)))
    świetne pomysły ... zreszta jak zawsze cuda z pod twoich rąk wychodzą
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ag, Ty mnie tak nie chwal, bo mi pawi ogon urośnie! hihihi ;))

      Usuń
  31. A ja myslę, że to nie jest kwestią wakacji we wrześniu, a nastawieniem. Ja nie miałam wakacji ani miniuty, a lato dla mnie nie minęło - to babie jest cudne, chodze w krótkim rękawku, boso - no rewelacja ;)))
    A biżuty jak zawsze prześliczne. A ten bursztyn trawiony - cudo (i pisze to ja, co za bursztynami nie przepadam, no....) Ale bransoletka się prezentuje kapitalnie :))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maryś, u mnie zaczęło padać! Zakładaj buty i o skarpetach nie zapomnij! Buziaaaaki! :)

      Usuń
  32. A ja uwielbiam bursztyny, są pełne lata, doskonale się wpisują w kolorystykę jesieni, dają energie na cała zimę aż do wiosny .
    pozdrawiam serdecznie A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! To się nazywa optymizm! I to lubię! Aguś... ale na pewno "aż do wiosny"...?? ;) Oby!!!!
      pozdrawiam również! :)

      Usuń
  33. Bursztynowa bransoletka jest zachwycająca...patrzę i wzdycham...och...i ach...
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Cudne letnie wspomnienia- szczególnie to słońce zamknięte w bursztynach:) I bardzo fajny blog- cieszę się że do Ciebie trafiłam:)
    pozdrawiam cieplutko
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię Maggie serdecznie! Rozgość się! Lecę Ci kawy zaparzyć! ;))))

      Usuń
  35. Mi taki kalendarz kojarzy się z moją babcią, która zbierała te kartki bardzo skrupulatnie...
    Lato u mnie poszło w totalną odstawkę.. zimno i tyle...
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...No, ja wyrzucam. Ale najpierw patrzę co tam na rewersie. Czasem któraś ląduje w szufladzie. :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  36. ale cuda! wspaniałe wspomnienia ... szkoda, że lato minęło, ale mamy piekna jesień i niech taka zostanie:)))
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również pozdrowienia ślę do Ciebie, Scraperko! :)

      Usuń
  37. najlepszy termin na urlop to ten czerwcowy i wrześniowy, mało ludzi, sporo słońca :)
    P.S. Turkusowe piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. A ja zdecydować się nie mogę. Patrzę i lawenda mi się podoba,za chwile twierdzę,że turkus prześliczny,a po jakimś czasie słonko świeci i burcztym mi się podoba. Jednym słowem wszystkie śliczne :))

    OdpowiedzUsuń
  39. BOSKO! tak morsko i piaszczyście :) podoba mi się

    pozdrawiam i zapraszam
    http://prettyunreality.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Człowiek sobie spokojnie zagląda na blogi różne, aż tu proszę ciach i taki zachwyt. Ty potrafisz zachwycać. Piękna biżu i jak zwykle zachwycające obrazy :) Dziękuję Ci za te wszystkie obrazy. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  41. Zatrzymuj lato, zatrzymuj. A jak będziesz miała nadwyżkę, to spakuj trochę w słoik, ja chętnie przyjmę:) Jestem pod wrażeniem Twojej interpretacji kolorów - lawendowy naszyjnik aż pachnie lawendą, bursztyny emanują słońcem, a zielono-turkusowe cuda przywodzą na myśl morskie otchłanie. I powiem Ci, że mam nie lada problem z wytypowaniem faworyta - wszystkie są zachwycające:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ehh sama bym chciała żeby trwało a tu czas leci ... bardzo fajnie tu u Ciebie idę do obserwatorów pozdrawiam cieplutko ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja też długo tkwiłam w lecie, dopiero teraz powoli oswajam jesień, ale nic na siłę! Śliczne prace. Bardzo podoba mi się bransoleta z bursztynami, zrobiłam podobną, ale zdecydowanie prostszą. Znam to uczucie, kiedy tworzenie biżuterii całkowicie pochłania. Żyłam w ten sposób dwa lata. To była dla mnie odskocznia od wszystkiego. Teraz bawię się tym już rzadziej, ale wciąż bardzo to lubię. Niebawem może pokażę coś na swoim blogu.
    Pozdrawiam serdecznie
    marta

    OdpowiedzUsuń
  44. Śliczne te Twoje cudeńka.
    Zatrzymać lato.....było by super:)
    Ps.Weekend by superaśny.

    OdpowiedzUsuń
  45. ach, jakież śliczności... i pomyśleć, że mi się bursztyn w tej odsłonie podoba:) Mi? bursztyn? :DDDD
    ja już z jesienią idę pod rękę, choć i łezka za latem się kręci w oku:)
    Pozdrawiam ciepło i serdecznie
    ps. dziękuję za miłą Candy zabawę:D

    OdpowiedzUsuń
  46. Witam.Robisz cuda.Czy byłabyś w stanie ofiarować jedną Swoją rzecz dla naszego chorego Marcinka?
    Więcej na stronie-https://www.facebook.com/events/494493233901674/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...