sobota, 2 czerwca 2012

biały i oksyda...

Czy biały to kolor? Właściwie wydaje się, że nie. Albo inaczej...
Biały to jakby kolor pozbawiony koloru! 
A tak patrząc na niego z fizycznego punktu widzenia
to połączenie trzech podstawowych barw: niebieskiego, zielonego i czerwonego.
Ale co tam fizyka! Im cieplej, im jaśniej chętniej się nim otaczamy.
Biały kojarzy się nam ze świeżością, czystością, sterylnością.
Białe jest światło, biała jest suknia ślubna, białe wianki we włosach,
niewinnośc, świeżośc i nadzieja.
No i widac mnie również wzięło, bo troszkę wróciłam do białego właśnie...

Powstała biała bransoleta.
 Biel w tym przypadku wystąpiła w postaci podwójnego,
skórzanego rzemienia...



 Lubię przenikanie stylów, trochę prostoty i surowości tak w projektowaniu biżuterii
jak i w urządzaniu wnętrz. W otaczaniu się przedmiotami czy wybieraniu ubrań,
  dobieraniu akcesoriów, dodatków panicznie boję się przedawkowania i cukierkowości. 
Stąd u mnie zawsze jest trochę bardziej surowo i powściągliwie.
Jestem ostrożna w stosowaniu błyszczących przedmiotów i słodkich kolorów.
Staram się to kontrolowac,wtedy wiem,
 że nie przekroczyłam pułapu bezpiecznego wyważenia. 
Czyli mniej nie znaczy gorzej, a więcej nie świadczy o dopracowaniu rzeczy.
Dlatego od zawsze stosuję w moich pracach oksydowanie
 czyli moczenie srebra w specjalnej kąpieli składającej się z wodorotlenku sodu i azotanu srebra.
Po co? Ano właśnie po to, żeby uzyskac efekt takiej ciężkości, prostoty i starości.
Oksydowanie powoduje przyciemnienie i lepsze wydobycie faktur i kształtów metalu.
 Ja oksydę stosuję głównie jednak po to, by usunąc efekt mocnego błyszczenia
 i jasnej barwy srebra.



Efekty musicie ocenic same... A może jestem w mniejszości?
Może wolicie błyszczącą i połyskującą biżuterię?


Tak czy inaczej, ja pewnie i tak każdy kawałek metalu zawsze pomoczę w wodorotlenku... ;)
A może kogoś do oksydy przekonałam...?...


Życzę Wam Kochani pięknego weekendu!
Spędźcie go wśród najbliższych przyjaciół i rodziny!
Uściski przesyłam! :)

- Dominika




26 komentarzy:

  1. Śliczne zdjęcia, świetna bransoletka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna !, mnie się bardzo podoba :), choć lubię też błyszczące ,zależy od czasu , okazji ,nastroju i stroju ;) Twoja biżuteria dla mnie jest w sam raz , podoba mi się też zestawienie z pierwszego zdjęcia , napisz proszę co tam jeszcze masz na ręce ;)
    pozdrawiam , udanego weekendu , u mnie zimno i pochmurnie
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Avreo, na ręce mam również łańcuszek w kształcie kostki z kuleczkami, który mój synek znalazł kiedyś na placu zabaw pod ławką ;)) (ku mojej radości wielkiej oczywiście!) i taką cieniutką bransoletkę z wąziutkich wałeczków turkusu, które robię. Te cieniutkie mogą byc w różnych kolorach. :)
      U mnie też ziiimno! Właśnie wróciłam do domu i już mam gorącą herbatę! :)

      Usuń
  3. Hm... kiedyś nie lubiłam świecidełek, to może postarzane srebro tak. Ostatnio jednak lubie trochę błysku, poza tym srebro takie czyściutkie pięknie się mieni, no nie wiem jak to wypadłoby w porównaniu, ciężko powiedzieć....

    Tak czy siak bransretka sliczna eteryczna...

    Udanego weekendu!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak zawsze pięknie, wspaniałe kompozycje, bransoletka pełna uroku :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Dominiko uwielbiam Twojego bloga za tą biel i tę surowość:-)
    Ja z kolei uwielbiam jasne białe wnętrza, ponieważ można osłodzić je jakimś kolorowym (najlepiej pastelowym) dodatkiem.

    Biżuterii noszę bardzo mało, ale bransoletka jest prześliczna. Z pewnością bym ją nosiła, szczególnie, że w mojej garderobie dominuje biel i szarość właśnie.

    Pozdrawiam i dla Ciebie również udanego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna bransoletka, zdjęcia .... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A mnie się podoba tak jak Tobie- postarzane srebro, jest takie ascetyczne i pasuje każdemu, niezależnie od wieku właścicielki. Wydaje się, że może opowiedzieć różne historie, niekoniecznie romatyczne. Stare srebro to tajemnica, a im miej dodatków tym większą mają wartość, mają więcej do opowiedzenia. A bransoletka jest taka jakie lubie - cudo, pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. I like your pictures! and the color white! Hugs,Carmen

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja lubię wiele różnistych rzeczy, zależy od nastroju, czasem to nawet blink, blink a czasem biały lub szary i oksydowane srebro.
    Jak zwykle cudowne zdjęcia ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. całe życie wybierałam prawie wszystko w kolorze czarnym, a ostatnio moją największą miłością stał się kolor biały :) Twoja bransoletka jest piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna bransoletka, jak dla mnie biel zawsze jest piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oksydowane SREBRO pozbawione swojego niepotrzebnego połysku, szlachetne, jak biel, do tego KRYSZTAŁ GÓRSKI - przepięknie :) Moja Pani Psor od HS mówiła, że biel i czerń to "walory" i wszelkie z nich odcienie szarości również i przestrzegała nazywać je kolorami ;))) Nie dopuszczała również takich określeń jak: pistacjowy, brzoskwiniowy, liliowy itp ;))) Ale już poważnie, dla mnie biel kojarzy się z czymś osobistym, smutnym, ale ten "kolor", barwa pomogła mi wiele przetrwać... Bransoletka prześliczna w swojej prostocie, ale i romantyczna i krucha i delikatna, do letniej białej sukienki, bluzki - wyśmienita.
    Gratuluję, bo to bardzo udany "twór". Zresztą sama zobacz na komentarze :)))
    Serdeczności ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudna - jak marzenie...
    Robisz tak piękną biżuterię, że chyba będę chorować czas nieokreślony ;)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie sie bardzo podoba.:)
    milej soboty:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziewczyny, BARDZO dziękuję za te miłe komentarze, które motywują mnie do pracy! Aż chce się usiąsc do stołu i młotek w dłoń! Ale obiecałam sobie spokojny weekend, więc zacznę w poniedziałek! Buziaki przesyłam!!! :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Taka piękna jak Twoja nieco surowa biżuteria jest moja ulubioną i ukochaną a Ty nadajesz jej jeszcze dodatkowo przez własnoręcznie wykonane dodatki unikatowości i super oryginalności:)
    jestem zachwycona:) a za błyszczącym srebrem nie przepadam ,ulubiam ciemny, matowy urok oksydowanego srebra:)
    pozdrawiam i lecę jeszcze raz zerknąć na to białe cuda:))
    dorcia

    OdpowiedzUsuń
  17. bransoletka genialnej urody.!!!Biel,kolor kolorow ,barwa anielskich skrzydel.Surowe srebro wow,cudna.
    Gratuluje talentu.Niech wszechswiat raduje sie Twoja tworczoscią.
    serdecznosci miranda

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ładna i oryginalna

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękna bransoletka, a że ja z tych oksydolubnych, tym bardziej mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Very - very pretty!

    ♥ Franka

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękna ta bransoletka:) Lubię takie:) Dziękuję za odwiedziny:) Ja na pewno będę u Ciebie często gościć:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jezu jak pięknie ci wyszło! zakochałam się w niej ( w tej z candy zresztą też, coś kochliwa jestem:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mnie do oksydu nie trzeba przekonywać, ja też wolę te stonowane elementy od tych na wysoki połysk podobnie jak Ty na sobie i wokół siebie:). Bardzo mi się podobają kolczyki. Piękności tworzysz:)
    pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...