środa, 25 kwietnia 2012

nowy stary stolik...

Kupiłam go... No jak mogłabym sobie tego odmówić...? Stał w kącie zapomniany i chyba samotny... ;)
Brudny, zakurzony i ze spróchniałą dolną półką... Jedna tylna noga była w stanie krytycznym, bo korniki zorganizowały sobie w niej kiedyś ucztę. Ale miał w sobie potencjał! I kosztował jedyne 40zł! 
Więc jak tu nie zlitować się nad mebelkiem?? Kupiłam! W bagażniku podczas powrotu wytrzęsłam z niego całą masę trocin i kurzu. Najpierw przede wszystkim wymagał solidnego umycia.Potem w ruch poszła szlifierka.
 Sporo pracy było ze szpachlowaniem ubytków,
 no i dolna półka została wymieniona na nową.
Całą dolną część pomalowałam akrylowym Duluxem w kolorze "pastelowa orchidea", a blat jedynie zeszlifowałam zostawiając na nim przeżycia mojego stolika.


Farbę przecierałam dość grubym papierem ściernym, tak aby uzyskać efekt odpryskującej farby.





Tak wyglądał, gdy go przygarnęłam:



A tutaj przedstawiam moją ukochaną 10-miesięczną labradorkę, która wabi się Moka.
Obok naszyjnik z oksydowanego srebra i bryłek agatu (dostępny tutaj )


Mój M. przywiózł ostatnio do naszej przyszłej biblioteki
  sporo starych książek z domu swoich Rodziców. Niestety stan niektórych wymaga sporej interwencji introligatora. 
Czy zawód introligator nie należy do zawodów na wymarciu...?
W dobie aubiobooków, tabletów itp wynalazków to bardzo prawdopodobne.
A nie ma to jak czytać pachnącą drukarnią (lub jeśli stara to kurzem ;) ) książkę.
Mam nadzieję, że znajdę człowieka, który zajmuje się jeszcze takim rzemiosłem, bo serce mi się kraje jak na nie patrzę. A można by przecież
tchnąć w te książki trochę życia.



Ściskam serdecznie! - Dominika


37 komentarzy:

  1. No kochana pięknie!! stoliczek pierwsza klasa też taki mi się marzy. Cudowna psiunia!!

    udanego dnia!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Stół FanTaStyCznY!!! Marzę o takim pod moją maszynę do szycia, niestety wszystkie które oglądam są o wiele droższe, pomimo iż do renowacji...

    Cudownie go odnowiłaś, chociaż wyraz "odświeżyłaś" bardziej pasuje, bo na nowy to on nie wygląda :)) Brawo !!
    Pozdrawiam słonecznie BUBA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie twierdzę, że go odnowiłam, ale efekt taki jak uzyskałam był zamierzony! :) Tak jakoś nie lubię bardzo nowych rzeczy. :)

      Usuń
    2. Dlatego właśnie wygląda tak fantastycznie:))Super go "postarzyłaś" :):)

      Usuń
  3. Witaj:)
    Piękny stolik.rodzinna galeria zdjęć świetnie się nad nim prezentuje:)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  4. wspaniały stolik , cudeńko , uwielbiam takie :)))))) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Odmłodzenie stolika przyniosło fantastyczny efekt. Podziwiam i troszke ci go zazdroszczę. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Stolik nie do poznania:)sliczny:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojejuś, ale ślicznie go postarzyłaś, fachowo. Moka jest miss labradorek chyba, cudna. A ja mam taki sam kolor ścian w salonie chyba orzech czy jakoś tak. Mocno pozdrawiam i zazdraszczam stolika - ale tylko troszkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nowe życie przedmiotów z duszą i historią - to coś pięknego ;)
    I taki szbiszyk z niego wyszedł, że hoho! Zawód na wymarciu, ale myślę, że znajdziesz, choć może może można by im uszyć na grzbiety z tkaniny jakieś ubranko i tymczasowego życia na nowo nadać... Tak sobie głośno myślę, bo też mam takie okazy ;)))

    p.s. Twój żyrandol z kropelkami rosy też mi się podoba! I biżuteria, i goszczę się jak w domu hihihi

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak to czasami kuszenie na dobre wychodzi. Super super.

    OdpowiedzUsuń
  10. stolik jest bajeczny - marzę o takim:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie "odnowiłaś" ten stolik! Teraz ma duszę:) Bardzo podobają mi się te przecierki. I kolor blatu! Super!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. O rany, sama nie wiem od czego zacząć zachwyty, pewnie po kolei: stół piękny właśnie takiego szukam i najlepiej tak okazyjnie jak Tobie się udało. Na książki zwróciłam uwagę od razu - wyglądają świetnie i bałabym się oddawać je do introligatora - o dobrego naprawdę trudno, a pierwszy lepszy tylko zepsuje, ja chyba bym odpuściła i zostawiła w takim stanie.
    Piesek zachwycający, na wszelki wypadek nie pokarzę moim dzieciakom, bo o takim marzą - mają substytucik w postaci kota, który udaje psa:)
    pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  13. Rewelacyjny stoliczek! Mam podobny na wsi i chyba go kiedyś przerobie na biureczko.

    OdpowiedzUsuń
  14. A komentarzach jest takie miejsce, co się nazywa "spam" ciekawe, czy tam nie wpadłam, bo dałabym sobie palce uciąć, że podziwiałam :) hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że pojawiasz się ponownie! :) Dzięki za dobre słowo!

      Usuń
    2. a mi się źle odświeżyło i dopiero po napisaniu drugiego zobaczyłam pierwszy ;)*
      ja już tu stałym gościem będę Dominiko ;)

      Usuń
  15. Wszystkim Wam dziewczyny dziękuję i ściskam mocno! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mamy podobne zamiłowania co do ożywiania starych przedmiotów i posiadamy cudowne labradorki.Stolik po odnowieniu bardzo ciekawy.Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak już mam, że wolę stare niż nowe, a ma to wiele zalet m.in. frajdę w odnawianiu! Pozdrawiam!

      Usuń
  17. Bardzo ładny nowy stary stolik ;) Bardzo pasuje do wnętrza, w którym się znajduje, więc to strzał w dziesiątkę!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziękuję Katerino! U mnie właśnie to tak "staro - nowo" w domku. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Też bym nie odpuściła i kupiła!Okazja ale też dużo pracy!U Ciebie rezultat zachwycający,zakochałam się w tym stoliku!Nie wiem,czy mnie udałoby się tak pięknie podarować mu drugą młodość!Cudowna aranżacja w pokoju!Marzę o podobnym stoliku,ale u nas ceny wyższe i wybór mniejszy!
    Co do książek mam ich mnóstwo,stale dokupuję i nie zamienię na audiobuki ani internet!Szukaj dobrego introligatora.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nice blog! Best regards! Carmen

    OdpowiedzUsuń
  21. Ależ tu u Ciebie klimatycznie :))) Rozgoszczę się w archiwum jutro, jak tylko będę miała wolną chwilkę! Bardzo się cieszę, że do mnie trafiłaś :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Stolik wyszedł super. Powiedz mi,czy pod spód kładłaś farbę kontrastową? Też mam labradora - Elmo:) Ma już 5lat. Dla mnie jest to najwspanialsza rasa pod słońcem. Chodząca radość życia:)

    Miłego wieczoru
    Roksana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Roksano, stolik przed malowaniem był dość ciemny, więc nie malowałam go kontrastową farbą. Od razu poleciałam jasną, a potem wiadomo - papier ścierny.
      Pozdrawiam ciepło. Miło mi, że u mnie gościsz! :)

      Usuń
  23. Stolik cudo. Te nóżki i ta półeczka dolna. A tak w ogóle to Ty chyba byłaś u mnie w domu i odgapiłaś to i owo :-) . Mamy podobne szczegóły np. zdjęcia w różnych ramkach , szklane zawieszki na lampie. A może to ja odgapiłam :-) . W każdym razie fajnie . A ta przecierka na stoliku świetnie Ci wyszła. Tego jeszcze nie potrafię ale odgapię na mur. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny ten post, można się wiele nauczyć i próbować samemu

    OdpowiedzUsuń
  25. stolik Cuuudny!!!!! i jak zawsze piekne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dominiczko, jaki cudny stoliczek!!! W ogóle podoba mi się u Ciebie niesamowicie! Sliczne lampki, śliczne serducha, śliczne srebra, wszystko śliczne:)))) (uwielbiam srebro!) Będę tu u Ciebie bywać. Dzięki za odwiedziny, pozdrawiam e

    OdpowiedzUsuń
  27. hallo :)
    a wiesz moze, jak osiagnac efekt odpryskujacej farby?

    pozdrawiam
    monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko,
      ponieważ farba nie przywiera do tłustej powierzchni, miejsca od których farba ma odpryskiwać, posmaruj przed pomalowaniem woskiem (świetnie sprawdza się stara świeczka). Po nałożeniu farby i jej wyschnięciu, zetrzyj ją papierem ściernym.
      :)

      Usuń
  28. wow! takie niby proste...:)
    bardzo bardzo ci dziekuje.
    kupilam stara komode i mam ambitne co do niej plany ;)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...