czwartek, 17 stycznia 2013

wełniany abażur...

Wiosna mnie nie słucha i nie chce przedwcześnie zapowiedzieć swojego przyjścia.
 Zima natomiast złośliwie daje mi się we znaki i za nic ma moje marudzenie. 
Dzień zaczęłam od kupowania nowej szufli do odgarniania śniegu, bo poprzednia pękła.
Kupiłam najtańszą - nie będę w nią inwestować. To moja mała manifestacja.
 W domu wystrój jeszcze odrobinę zimowy, bo wydziergałam na drutach lampie nowy abażur.
To bardzo proste. To jest właściwie pokrowiec nałożony na biały abażur. 
Gdy będę chciała zrobić w domu wiosnę po prostu go zdejmę.
 Forma nie jest skomplikowana, bo ma kształt prostokąta zszytego w tunel.
Taki tunel można oczywiście zrobić bez zszywania na pięciu drutach, ale takowych nie miałam 
(kupiłam je sobie dopiero wczoraj w Lidlu za 6,99), więc zszywałam prostokąt.



Na drzwiach zawisły stare łyżwy. Takie z lat mojego dzieciństwa...



 Kieliszki wyszperane gdzieś na giełdzie staroci - uwielbiam takie grube szkło.
Świetnie pije się z nich obiadowe wino czy wodę z cytryną latem...






Taki oto sposób na odmianę wizerunku stojącej lampy... :)

*
...i tak niepokornie czekam na soczystą zieleń świeżej trawy...
...dywany krokusów na trawnikach..
...różowo kwitnące drzewa jabłoni...
...słońce natarczywie wdzierające się o poranku...
...i długi, długi dzień...! ;)
...i jeszcze na motyle, świerszcze i biedronki...

Niecierpliwa




32 komentarze:

  1. W ramach protestu proszę się udać do najbliższej kwiaciarni o obsypać dom kwiatami:)koniecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. No i kolejna, której to wiosny marzy się w styczniu;)
    heheheh:)
    Dominiko abażur uwielbiam, łyżwy cudo - sama na takich ostro szarżowałam w dzieciństwie:) Stare kieliszki... również mam do nich słabość:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Abażur super, a łyżwy miałam identyczne :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudny abazur:))) a lyzwy takie sentymentalnie, pieknie sobie wisza, urocze niesamowicie....:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na barykady!!!!! Ach jak ja lubie, ten Twój klimat
    bzuiole w noch-na ciepło

    OdpowiedzUsuń
  6. :D genialnie to wymysliłaś;)) świetny abażur... wiosny i ja wyjątkowo wyczekuję, miesięcy wiosennych, będzie to czas zmian, na które nie mogę sie doczekać...niecierpliwa jestem równie a może i bardziej;P
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  7. Super abażur Ci wyszedł!W ogóle cała aranżacja jest bardzo udana :) Takie kielichy z grubego szkła też bardzo lubię,mam jeden ulubiony z którego popijam soki,wodę itp.

    Pozdrawiam ciepło i życzę jak najmniej używania szufli ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystko piękne, razem i każde z osobna ...potrafisz wyczarować cudeńka ... zawsze :)
    Dominiko DZIĘKUJĘ - TY już ♥ wiesz za co :******

    OdpowiedzUsuń
  9. HA! Lampa powala a co lepsze mi po głowie chodzi zrobienie na szydełku do córci lampę co prawda nie wiem jak to zrobić - JESZCZE ... ale widzę, że można :P

    pozdrawiam ciepluchno

    OdpowiedzUsuń
  10. Lampa bardzo przypadła mi do gustu:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny pomysł na abażur, bardzo lubię takie dziergankowe ubranka. Kieliszki cudne, uwielbiam grube szkło. Na wino zimą, chłodne białe latem, czy w końcu wodę albo domową lemoniadę.

    Mnie jeszcze zima nie dokucza, choć mróz i śnieg, i szuflę też muszę kupić, ale duuuuużą.
    Ma też swoje uroki, gdy śnieg takimi grubymi płatami sypie i cały świat wydaje się taki uśpiony :)) Lubię wtedy ustawiać lampiony w ogrodzie, zwłaszcza gdy już tak szarawo, cicho... ślicznie jest :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo fajny...taki zimowy abazur....pięknie się wpisał w twoje wnętrze:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba wszyscy czekamy chociaż ta Twoja zima bardzo przytulna.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ pięknie u Ciebie Dominiko:)

    OdpowiedzUsuń
  15. zdolniacho jedna fajowy abażur poczynilas , łyżwy super sie prezentują :))) jeździsz jeszcze ???
    bo ja nadal smigam ;p
    a kielichy cudniaste mam do takowych słabość
    buziaki kolorowe przesyłam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  16. Dominiko, czekam razem z Tobą :)
    Piękne aranżacje :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. witaj Dominiko:)
    prześlicznie wykombinowałaś ten abażur! bardzo cieplutko się zrobiło i teraz zima nie straszna:D
    a motyw z powieszonymi sankami podoba mi się strasznie:)))
    dobrego dnia dla Ciebie i ja też liczę już na wiosnę... ach jak ja na nią liczę;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawy abażur, patrząc na niego robi się ciepło, jakby okryć się ciepłym swetrem :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dominiko rewelacyjna ta lampa.

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudny ten Twój abażur. Cierpliwości życzę;)

    OdpowiedzUsuń
  21. oj nie spieszmy sie tak z tą wiosną, zima dopiero co sypnęła śniegoem :)

    a drutowy abażur świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  22. No to lampce już jest ciepło :-). Ja nie poddam się zimie i muszę wyszperać moje łyżwy i na lodowisko!.

    OdpowiedzUsuń
  23. O tak, tak! Dobry pomysł mi podsunęłaś z tym abażurem. Zrobię i ja sobie, jak tylko wymyślę, jak się robi takie zawadiackie zawijaski.

    OdpowiedzUsuń
  24. Abażurek pierwsza klasa! Łyżwy mam, a jakże takie same, leżą sobie grzecznie.
    Powiem Ci Dominiko, że mam taki pomysł - Ty powinnaś jeździć na nartach. Narciarze uwielbiają zimę, śnieg i białe stoki :) To może być fajny sposób na czekanie na wiosnę. Mocno pozdrawiam pakując się na narty :) Aga.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak zawsze pięknie :))) Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Ładnie wyszło. Warkocze dają fajny efekt.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny blog :))
    Ciekawy post ;] Podoba mi się !!!
    Życzę miłego weekendu.

    Zapraszam również do mnie :)
    I na moją stronę https://www.facebook.com/pages/In-another-light/413836138693856
    Za polubienie byłabym ogromnie wdzięczna !

    OdpowiedzUsuń
  28. Witaj dominiko :) właśnie taki abażurek chodzi mi po głowie :) ale niestety na razie robić na drutach nie umiem - już wkrótce zamierzam się nauczyć hihi :)
    A zima jest fajna i ja taką śnieżną kocham - co widziałaś na naszej ślubno-zimowej sesji :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Zapraszam po wyróżnienie :D
    handmadepati.blogspot.com
    Pozdrawiam, Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  30. Swietnie Ci ten "sweterek abazurowy" wyszedl! Jak to fajnie jest umiec robic na drutach, tyle cudnych rzeczy mozna zrobic :-)
    Zycze aby jak najszybciej wiosna u Ciebie zawitala! U mnie nie ma sniegu, ale kropi deszcz, zimno, wilgoc i tak szaro ze trzeba uwarzac zeby nie wpasc w stan depresyjny :-)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  31. Niezly pomysl z tym abazurem. Piekne zdjecia

    OdpowiedzUsuń
  32. świetny pomysł!zazdroszczę, że umiesz robić na drutach...:)p.s. piękne masz zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...