środa, 6 listopada 2013

małe a może cieszyć...

Wpadło mi dzisiaj do głowy, aby wywietrzyć sobie pościel. Na dworze było zimno i wiał nieprzyjemny wiatr, więc tym bardziej skłonna byłam wyrzucić ją na taras. Wytargałam więc dwie kołdry i dwie poduszki zadowolona perspektywą pachnącej świeżością pościeli!
I usiadłam do mojego stołu. Z blachą i drutami, palnikiem i szlifierką. I jak wpadłam w wir twórczy zapomniałam o bożym świecie.
A na zewnątrz padało. Padało i padało..., a ja gięłam i klepałam te moje blachy. A deszcz padał... na moją pościel!! I...
I nie mam pod czym dzisiaj spać..., ale za to pokażę Wam efekty mojego zapomnienia. ;)


Kulkowa bransoletka z serduszkiem i białą perłą czyli surowo i romantycznie:


Kolczyki - sztyfty "prawy - lewy" dla zagubionej, roztrzepanej lub tej która musi mieć wszystko określone ;) :


Kolczyki - sztyfty dla zakochanej kimkolwiek lub czymkolwiek jest obiekt miłości (ja kocham moje mokre wciąż kołdry!):


Kolczyki - sztyfty minimalistyczne, okrągłe i lekko wklęsłe:




Idę szukać śpiworów, pobawię się dzisiaj w wakacje...! ;/

Serdeczności przesyłam!

49 komentarzy:

  1. Pościel mokra, ale taka chwila zapomnienia to coś wspaniałego ;) fajnie, że się zapomniałaś realizując swoją pasję ;) efekty - piękne !!! pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dominiko hihihi to chyba ja Ci muszę jakąś pocztą lotniczą pościel przesłać ;))))
    Oj Kochana same cuda ... chyba wyliczankę zrobię, albo co ....
    Wakacje ... wspaniała rzecz :)
    Buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
  3. O Kochana! No cóż pościel mokra, ale za to jakie cudeńka powstały :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No to dzisiaj jednym słowem - ZASZALAŁAŚ :))) ale nie ma tego złego.... bo biżuterię piękną STWORZYŁAŚ - bardzo, ale to bardzo lubię a nawet można powiedzieć, że kocham oksydowane srebro :) a złoto jakoś do mnie nie przemawia.......
    ps. prawie pięć lat pracowałam w sklepie jubilerskim :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to TY fachowcem jesteś! Już mam tremę.... ;)

      Usuń
  5. Ofiara musiala byc ale za to jakie piekne nowe rzeczy powstaly...:))
    a wiesz ja do tej pory suszylam pranie na balkonie i dosuszalam w domu-czego to czlowiek nie wyczynia na malym metrazu...;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Znowu cuda:) Chciałoby się mieć je wszystkie, ale Pan Rozsądek grozi palcem...hi, hi,hi Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. hihi kotek, artysta po niebie nie po ziemi chodzi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. No cóż, ofiary musza być:-) Jestem pod wrażeniem Twojego zapomnienia:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chwila zapomnienia, ale wyszło z niej coś cudownego :D kolczyki z P i L od razu wywołały uśmiech na mojej twarzy a bransoletka z perełka błysk w oku :D

    OdpowiedzUsuń
  10. ojej wielka szkoda pościeli... ale z drugiej strony jakby się tak zastanowić to może było warto dla tych cudeniek ;)
    kurcze chyba się skuszę u Ciebie na małe zakupy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. cudenka! dla takich rzeczy mogla bym spac w mokrej poscieli:))

    OdpowiedzUsuń
  12. No, prawdziwa artystka z Ciebie, co tam proza życia i kołdry wietrzenie kiedy takie cacka na świat przychodzą :-)!
    Jestem pełna zachwytu :-)
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  13. kolczyki L-P - ale pomysł!! :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam te Twoje surowizny!

    OdpowiedzUsuń
  15. Kołdry wyschną a biżuteria pięknie wyszła przez to zapomnienie o bożym świecie :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Masz we mnie wierną fankę.
    Może dobrze, że padało...

    OdpowiedzUsuń
  17. aaaaaaaaa wszystko piękne !! Te bransoletki są przepiękne !!!! Zakochałam się chyba :))) Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  18. Super, Tobie Dominiko to chyba nigdy pomysłów nie zabraknie. !
    Wiele przyjemności życzę. Pozdrawiam -H

    OdpowiedzUsuń
  19. A co tam kołdra, ważne, że biżu piękne:-)))))

    OdpowiedzUsuń
  20. Z drugiej strony jakie to szczęście robić, to w czym można zatracić się całym sobą, co pochłania w swej twórczości z takim impetem. To ogromne szczęście, a jak powstają z tego jeszcze takie cudeńka, to już wogóle:))) Kolczyki z wgłębieniem piękne...
    Słońca pościeli - nich się dziś grzeje hihi i uścisków moc:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś, słonce chyba już się skończyło.... niestety! :)

      Usuń
  21. takie sztyfty skojarzyły mi się też ze spinkami do mankietów. Ładnie by wyglądały :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wena była, więc trzeba było ja wykorzystać..wszystko cudne:) a kołdry wyschną kiedyś:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Pomysł prawy i lewy jest super! Każda kobieta powinna mieć takie pierścionki żeby pamiętać gdzie prawa a gdzie lewa!

    OdpowiedzUsuń
  24. oj Dominiko ...ale rozumiem CIę doskonale jak się człowiek w czymś zatraci to nic innego nie istniej , piekne srebre delikatne !
    jak się spało ?
    buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czułam się jak "księżniczka" na ziarnku grochu! hihihi! :)

      Usuń
  25. ja ostatnio zostawiłam pranie na całą noc - tak mi się zapomniało ;) fajne te sztyfciki, zwłaszcza prawy-lewy :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Uśmiechałam się pod nosem czytając:) ale mam nadzieję, że w te prowizoryczne wakacje nie zmarzłaś?
    Piękne te Twoje 'blaszki'. Muszę poszperać, czy mogę tak zrobić jak mi napisałaś bo bardzo bym chciała taką blaszkę i może taką perełkę też:)
    Pozdrawiam słonecznie!

    OdpowiedzUsuń
  27. I jak Dominiczko było na wakacjach pod śpiworem? :) Ja też uwielbiam takie kołdry z zimna czy z mrozu... :) Ale wytworki tworzące się przy moknących kołdrach wyszły Ci cudne! :) Wiesz Dominiczko, zaklep tam dla mnie taki łańcuszek, tylko serduszko zamówię takie specjalne :) Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W lecie pod namiotem i w śpiworze to są zupełnie inne klimaty! ;D
      Łańcuszek zaklepany, a szczegóły odnośnie serducha podeślij na maila, jak już będziesz gotowa. :)

      Usuń
    2. Wyobrażam sobie... ;)))
      Super! To odezwę się, bo czekam jeszcze aż się okaże co ma się okazać :)))

      Usuń
  28. och biedna Ty ;) ale tak czasem bywa gdy człowiek odda się swojej pasji :)
    efekty świetne!
    a i powrót do biwakowych warunków ożywią codziennośc ;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że tak! Ale wolę w lecie pod namiotem biwakować a nie we własnej sypialni!
      Buziak, Ikuś! :)

      Usuń
  29. Dominiko, ja kocham Twoje bransoletki, a szczególnie te z serduszkami :)
    Pościelą się nie martw......kiedyś wyschnie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. cuda tworzysz! minimalistyczne kolczyki ekstra :)

    a co tam.. mały wypad śpiworkowy w listopadzie.. :)))

    OdpowiedzUsuń
  31. Klepadełka wyszły śliczne, pościel może się poświęcić dla tak pięknych celów :)
    buziaki,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  32. hehehe... teraz kołdry pachną deszczem :) bransoletki i kolczyki piękne... uwielbiam Twoje prace :)
    miłych wrażeń ze śpiworowych wakacji :)))))))))))))))))
    pozdrawiam
    aga :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Pięknie, naprawdę pięknie. Świetny przykład na to, że plucha na dworze też może działać twórczo :D Kto by się tam przejmował deszczem, gdy można wziąć do ręki takie cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  34. ja chcę, ja chcę:) i kulkową bransoletkę i sztyfty P L:) piszę @ kasia

    OdpowiedzUsuń
  35. Kolczyki te z serduszami bardzo mi przypadly do gustu . Dla mnie rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
  36. Kocham te Twoje serduszka !! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...