środa, 30 października 2013

drabina...

Kupiłam ją dawno.
Jak większość staroci, które zdarza mi się przytargać do domu, na swoją transformację musiała poczekać. Bo w momencie kupowania zwykle nie do końca mam w wyobraźni ostateczny efekt. Przedmiot musi swoje odstać. Stała więc a ja się z nią oswajałam i myślałam co dalej...
Początkowo miała być wersja drewniana czyli wyczyszczona do czystego drewna, podkolorowana bejcą i być może matowy lakier. Nie było jednak chętnych do bardzo dokładnego zdarcia farby. Ostatecznie więc zapadła decyzja, by pomalować ją na biało (mało oryginalne, prawda?) Ale to najprostszy sposób, żeby zmienić drewniany przedmiot/mebel.
Drabina. Niby nic wielkiego. Przedmiot zwykle wyłącznie praktyczny. U mnie praktyczność nie wysuwa się na plan pierwszy ale... od dbania o użyteczność rzeczy niech będą inni.
Pomalowana białą farbą akrylową niezbyt dokładnie, przetarta papierem ściernym... Dla mnie idealna! :)











drabina - klamociarnia koszt - chyba 15zł
lampion - jysk
broszki filcowe - Dekormaniaczka

Pozdrawiam! ♥



47 komentarzy:

  1. W zasadzie to funkcjonalność takiej dekoracyjnej drabiny jest nieoceniona: na wiosnę kwiatki postawisz, na jesień dynię i lampion, a za chwilę małą choinkę:) A jak trzeba to i okna z jej pomocą umyjesz:) już od dawna chce mi się takiej drabiny, ale mam za dużo chętnych w domu do wspinania:)) piękna robota! pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię przedmioty, które mają szeroką funkcjonalność i można wykorzystywać je w różnych okolicznościach. Ta drabina się sprawdzi w różnych rolach.
      również pozdrawiam :)

      Usuń
  2. :*

    cóż mogę rzec:) co z tego, że mało oryginalnie jak twierdzisz z tym białym kolorem. Najażniejsze, a ja tak uważam na przykład, że jest przecudowna! musze poszukac takiej drabiny. Mam idealne miejsce dla niej u siebie:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie przedmioty zwykle wpadają nam w ręce, gdy chcemy kupić coś zupełnie innego. Mój ślubny był baaaardzo zaskoczony moim zakupem. ;)

      Usuń
    2. moj maz czesto jest zaskoczony tym co przynosze do domu... czasem to az boje sie jego reakcji:)))

      Usuń
  3. Genialny pomysł na wykorzystanie takiej drabiny!
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale numer. Nie uwierzysz ale właśnie przywlekłam do domu swoją , którą wygrzebałam jakiś czas temu w składziku teścia. Moja jest większa ,no i myślę z czego by jej półeczki skombinować. Normalnie mi się mordka śmieje do tej Twojej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też docelowo marzy się większa, ale w ręce wpadła mi ta, więc przygarnęłam! ;)
      Znalazłaś kolczyk, Maszko?
      :)

      Usuń
    2. Niestety. Samochód byłjż sprzątany dwa razy więc chyba już nie ma szans ,żeby tam gdzieś jeszcze był. Napiszę Ci maila. Może wyślę tego jednego co został ,żebyś miała za wzór?

      Usuń
  5. super drabinka , fajnie wygląda , bardzo mi sie podobaja drabiny we wnętrzach jako dekoracja , półka czy wieszak :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Drabina jak się patrzy,będzie wspaniałą dekoracją :) Muszę poszukać takiej dla siebie!
    Buźka

    OdpowiedzUsuń
  7. fantastyczna! jeszcze raz dziękuję za kolczyki, przecudne są :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Taka wielofunkcyjna drabina, to bardzo przydatny mebel w domu:) świetna:)

    OdpowiedzUsuń
  9. No i świetna...właśnie taka stara, nawet nie czyszczona :)
    Ja też lubię czasem coś przytargać.....radość trwa do momentu konfrontacji z moim M. :), ale już się przyzwyczaiłam ( chyba )
    Ściskam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie już prawie nie dochodzi do konfrontacji, to przecież walka z wiatrakami, gdy ma się w domu kobietę - uparciucha! ;D Trochę negocjacji na początku, a potem słyszysz: "wiesz.... fajna...!" ;)
      uściski, Marteczko!

      Usuń
  10. Podoba się bardzo :) Dla mnie również IDEALNA :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo przyjemna dla oka drabinka:)
    PoZdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  12. ihihihihihi super ! Ja np mam w salonie schody , które prowadziły kiedyś na antresolę znajomej :)) Uwielbiam takie mebelki :)) Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajowa! I niezła do różnych aranżacji!

    OdpowiedzUsuń
  14. Fantastyczna zmiana i wysokość pani drabiny. Bardzo mi sie podoba jej funkcja regałowa:) Taki fajny klimacik. ściskuję mocno:))))

    OdpowiedzUsuń
  15. Toć to raczej drabinka niż drabina, ale że idealna to się zgadzam :)
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
  16. boski zakup! świetna jest ta drabina:) ładnie ją przerobiłaś:))) mnie się marzy taka tylko duża i jednostronna:)
    no i jeszcze za grosze!!! :D
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Mama ma taką u siebie w domu. Taką typową jak do jabłkowego sadu. Ale nie chce się z nią rozstać. Pracuję nad tym! ;)

      Usuń
  17. To Ci się trafiła :-) Uroczy mebelek. Nawet przed zmianą wyglądała dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jaka zmiana :D fantastyczna wyszła z niej półeczka :D i ja muszę w końcu zabrać się za moje krzesełko (zwykłe takie z jyska) i pomalować je tak samo mało oryginalnie;) na biało z dodatkiem jakiegoś folkowego wzorku ;) ale pewnie poczeka do wiosny ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Masz teraz fajne półeczki :D jak zwykle ciekawy pomysł na wykorzystanie staroci :D dajesz im drugie życie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajny sprzęcik:) Bardzo oryginalny:) Mam taką jednostronną od piętrowego łóżka, ale jeszcze dojrzewam do pomysłu, co ostatecznie z nią będzie:) Pozdrowienia serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
  21. Wygląda naprawdę świetnie, zwłaszcza jak regał na książki.
    Pozdrówka ciepłe!

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny pomysł. A biały kolor sprawia, że jest leciutka i zgrabna.

    OdpowiedzUsuń
  23. och mi także marzy się taka drabina w roli półki / stojaczka na jakieś piękności :) Ja nie do końca jestem wielbicielką koloru białego w mieszkaniu, ale drabince w bieli bardzo "do twarzy" :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Domini :)))) taka drabina do ...nieba? widziałam w realu ( nie lubię tego słowa ale..) może powinnam powiedzieć na żywo większą z drewnianymi półkami na stopniach - świetne rozwiązanie ...
    *podręczne i zręczne cacuszko
    oraz urokliwe niewątpliwie i własnoręcznie ozdobione - bezcenne
    całusy

    OdpowiedzUsuń
  25. Rewelacyjna ona jest !!! no i można ja przestawiać, składać, dekorować .... mnie się marzy do łazienki na ręczniki ...
    Uwielbiam te Twoje znaleziska :))
    Ściskam mocno :**

    OdpowiedzUsuń
  26. A jaka fajna malutka, ja mam taką wielgachną, ciężką jak licho i może też kiedyś zrobię z niej użytek. Ja też tak mam, że wiele rzeczy musi swoje odczekać zwłaszcza jak nie mam do końca pomysłu co z tym zrobić.

    I jeszcze info, zmieniłam adres bloga i teraz zapraszam pod http://arttextillhouse.blogspot.com/

    Uściski Dominiko

    OdpowiedzUsuń
  27. Poczekała ,odczekała i się doczekała.Nowej sukienki i nowego przeznaczenia.Piękna jest.A twierdzę tak dlatego,ze mam dziwną i niczym nieuzasadnioną słabość do drabin - ot,taka sobie słabość.Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo ciekawie to wygląda, podręczna półeczka praktycznie na wszsytko. Szkoda, że koło mnie żadnych targów staroci nie ma...zazdraszczam! Pozdrowienia cieplutkie ślę!:)

    OdpowiedzUsuń
  29. To taka mini drabinka, bardzo zgrabna zresztą:)
    Poprzedni właściciele zostawili nam drabinę wielgachną, uciuraną farbami wszelkimi i ogólnie przez czas zajechaną bardzo. Cała drewniana jest z bardzo ciekawym mechanizmem rozkładającym. Ciekawe, czy doczka się kiedyś "goszczenia na salonach" ? :)
    Dobrej nocy!

    OdpowiedzUsuń
  30. Super pomysł. Bardzo mi się podoba ostateczny wygląd :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo fajny pomysł no i wykonanie oczywiście:)
    Też tak mam że wszystko musi odleżeć swoje:)))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  32. Oryginalny pomysł z tą drabiną w życiu bym nie pomyslała, że taki przedmiot można tak wspaniale odnowić a potem wykorzystać jako póleczkę . Fantastycznie !!!

    OdpowiedzUsuń
  33. jakbyś ją "wylizała" do czystego drewna to byłaby taka może hmmm zbyt nowa? ;) Twoja transformacja bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Taka drabina to świetny kwietnik byłby do mojej łazienki. Oj zazdraszczam troszeczkę, ale pozytywnie - bez cienia zawiści :) Bardzo podoba mi się nowa szata Twojego bloga. Magiczne zdjęcia, pięknie jest!

    OdpowiedzUsuń
  35. takową drabinę też przytacgalam do domu i zobaczyłam minę męża który powiedział: mieliśmy kupić metalową a i taka się przyda. Chodź on jeszcze nie swiadom, że ona dekoracją w domu będzie :) Twoja prezentuje się niebywale :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Mnie rowniez baardzo podoba sie nowa drabina :) biel jest cool...

    OdpowiedzUsuń
  37. Zyskała drugie życie;) Wyszło super!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...